wrzesień 2007


Dlaczego warto inwestować w e-biznes?

Chociażby dlatego, że jest to jedna z najprężniej rozwijających się dziedzin biznesu. W chwili obecnej internet coraz bardziej zyskuje na znaczeniu jako “nośnik” komunikacji, reklamy, sprzedaży i, chyba przede wszystkim, informacji. Każde pole z wymienionych rośnie w bardzo szybkim tempie, dość wspomnieć, że według statystyk w 2011 roku reklama w sieci będzie największym jej dostawcą dla reklamobiorców.

Gdzie szukać porad, wskazówek, narzędzi i wszelkich innych rzeczy, które mają kluczowe znaczenie dla e-biznesu?

Jest sporo portali, które (bardziej lub mniej udanie) próbują mówić o tej stosunkowo nowej formie działalności biznesowej. Zdecydowana większość jednak skupia się na jednej, dwóch dziedzinach. Dominuje brak kompleksowego podejścia do tematu, co skutkuje nieustannymi poszukiwaniami.

Tę niszę próbuje zagospodarować nowy portal e-biznesu - Netigo.pl. Wyróżnia się tym, że prócz newsów, artykułów, e-booków oferuje praktyczne informacje i przydatne narzędzia do prowadzenia e-biznesu. Posiada również Program partnerski, dzięki któremu łatwo rozpocząć swą przygodę z biznesem on-line.

Kolejną postacią dobrze znaną i rozpoznawalną w świecie e-biznesu, obok Piotra Majewskiego, jest Kamil Cebulski. Autor, idąc tropem amerykańskiego słownictwa, bestsellera “Efekt Motyla”, który sprzedaje się rewelacyjnie zarówno w wersji drukowanej, jak i elektronicznej (w postaci ebooka). Kamil Cebulski jest również twórcą kilku świetnie prosperujących serwisów; prowadzi również Konferencje MJM - Myśleć jak Milionerzy. To kolejna więc postać, która wiele może dać każdemu kto pragnie odnieść sukces.

Dlaczego warto skorzystać z doświadczeń osób prowadzących skuteczne i dochodowe E-Biznesy?

Odpowiedź wydaje się oczywista, dla tych jednak, którzy uparcie chcą iść własną (często dużo dłuższą niż powinni) drogą powtórzmy - po pierwsze, by skorzystać z rad i wskazówek, które pokażą szanse na szybki rozwój własnego biznesu on-line, po drugie zaś dlatego, by nie popełnić (zupełnie niepotrzebnie i z dużą stratą czasu, a co za tym idzie, pieniędzy) błędów, z których wyciągnięte zostały już wnioski (właśnie po to, by nikt nie musiał przez to przechodzić ponownie i wiedział, jak najróżniejsze pułapki ominąć).

Jednym z pionierów e-biznesu w Polsce jest Piotr Majewski. Centralnym punktem jego działalności w sieci jest witryna cneb.pl. Prowadzi również kilka innych serwisów. Ponieważ jego wiedza i doświadczenie są dość bogate, jest jedną z osób, które z czystym sumieniem polecić można jako sprawdzonego doradcę ds. e-biznesu. Piotr Majewski jest pomysłodawcą i organizatorem Ogólnopolskiej Konferencji E-Biznesu i Inwestowania OKEBI, której druga edycja odbyła się w dniach 14-15 września w Warszawie.

Czy w e-biznesie najważniejszy jest rewolucyjny pomysł?

Doświadczenie pokazuje, że wcale nie. Ogromny sukces odnoszą portale i serwisy, które swą działalność oparły na pomysłach już funkcjonujących. Oczywiście, nie poprzestały na sklonowaniu tylko istniejącej idei, ale dają również cos od siebie - większą przejrzystość serwisu, poprawioną ergonomię, szybszą i skuteczniejszą obsługę klienta, większą elastyczność, itd. Sposobów jest tyle, ile funkcjonujących biznesów. Każda nowa jakość sprawdzonego pomysłu jest ogromną szansą na powodzenie.

Niech powyższe słowa będą zachętą do owocnych poszukiwań i odnalezienia Twej własnej niszy i własnej idei (choć może zapożyczonej częściowo z funkcjonującego już pomysłu).

Pozdrawiam i życzę samych sukcesów

Łukasz Malicki

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nasza akcja spotkała się z odzewem, którego skala przerosła oczekiwania. Gdy piszę te słowa, jest nas już ponad 42 tysiące (a wiem, że jeszcze dziś ta liczba zwiększy się co najmniej o półtora
tysiąca).

Zdecydowaliśmy zatem, aby zebrać najważniejsze i najczęściej powtarzające się pytania, jakie zadają Partnerzy i wyjaśnić nurtujące kwestie w jednym, zbiorczym liście.

  1. Na jakiej podstawie przypisywane są do partnera
    polecone osoby? Jak funkcjonuje mechanizm polecający
    ?

    Internauta, który kliknął w link z numerem
    referencyjnym Partnera, traktowany jest jako jego
    polecony klient. Partner otrzymuje prowizję za
    zakupy dokonane przez tego klienta. Mechanizm
    polecania opiera się na plikach cookies.
  2. Czy nie jest to kolejna piramida finansowa, oferująca pseudo-zyski?
    Nie. Przedsięwzięcie to jest rozbudowanym, innowacyjnym programem partnerskim nowej generacji. Dzięki polecaniu produktów dopasowanych do profilu strony Partnera, czerpie się zyski z prowizji za zakupy dokonane przez tzw. poleconych klientów.Za przedsięwzięciem stoi ponad milion złotych oraz osoby z doświadczeniem w e-commerce
  3. Zmieniły się linki partnerskie. Najpierw były z adresem email, teraz są z numerem ID. Czy stare cały czas poprawnie zliczają poleconych partnerów, czy też trzeba je podmienić na nowe?
    Poprzednie linki partnerskie działają, jednak rekomendujemy stosowanie aktualnych linków z podanym ID Partnera, gdyż nie ujawnia się wówczas własnego adresu email.
  4. Czy jest możliwe ustalenie, kto konkretnie zarejestrował się z mojego polecenia?
    Aktualnie nie ma możliwości identyfikacji poleconych klientów przez partnera. Dostępna jest jedynie informacja o liczbie poleconych klientów.
  5. Po próbie rejestracji nie otrzymałem potwierdzenia przystąpienia do akcji. Co może być tego przyczyną?
    Sprawdź, czy Twój program pocztowy nie zakwalifikował informacji od nas jako SPAM.
  6. Czy rejestracja musi wiązać się z podaniem mojego adresu e-mail?
    Tak. Umożliwi nam to komunikację z Tobą i wysyłanie informacji niezbędnych do uczestnictwa w przedsięwzięciu. Zapewniamy całkowite bezpieczeństwo Twoich danych, nie podajemy ich osobom trzecim.
  7. Czy będą dostępne inne materiały umożliwiające promowanie projektu? Czy można samodzielnie stworzyć takie narzędzia?
    Już wkrótce dostępne będą kolejne materiały do promowania projektu. Każdy z uczestników może również tworzyć i publikować własne materiały, o ile nie są one sprzeczne z regulaminem akcji.
  8. W jaki sposób zarabiać będę, uczestnicząc w projekcie?
    Zarobić można w dwójnasób. Gdy tylko nasza platforma cyfrowa ruszy, będziesz otrzymywać prowizję od zakupów wszystkich klientów, skierowanych na nią przez Ciebie. Możesz otrzymać nawet 30% wartości zamówienia. Poza tym, zachęcając do polecania naszych produktów innych Partnerów, otrzymywać będziesz dodatkową prowizję (10%) za zakupy dokonane przez
    klientów przez nich poleconych.
  9. Jak wysyłane będą zarobione przeze mnie pieniądze i jak sprawdzić stan swojego konta?
    W momencie udostępnienia pełnego panelu administracyjnego partnera, podasz numer konta, na które w wyznaczonym przez Ciebie momencie przelewać będziemy pieniądze. Jako, że przestrzegamy najwyższych standardów, z każdym Partnerem, który zdecyduje się uczestniczyć w przedsięwzięciu, podpiszemy umowę i na jej podstawie dokonywać będziemy rozliczeń. Po udostępnieniu pełnego panelu administracyjnego Partnera, będziesz miał stały dostęp do danych na temat m.in. aktualnej sumy zgromadzonej kwoty.
  10. Czy do udziału w przedsięwzięciu konieczne jest posiadanie strony www lub bloga?
    Nie. Możesz wyłącznie polecać naszą akcję i czerpać korzyści z prowizji za zakupy dokonane przez te osoby w przyszłości.
  11. Z jaką częstotliwością aktualizowany jest ranking partnerów? Wiem, że pewne osoby zarejestrowały się z mojego polecenia, ale nie widzę tego w moim panelu administracyjnym.
    Ranking partnerów aktualizowany jest raz na dobę.
  12. Czy udział w przedsięwzięciu wiąże się z kosztami z mojej strony?
    Nie. Możesz wyłącznie polecać naszą akcję i czerpać korzyści z prowizji za zakupy dokonane przez te osoby w przyszłości.
  13. Czy będę musiał założyć sklep internetowy? Jeśli tak, na czyim serwerze i kto będzie ponosił koszty utrzymania serwera i odpowiedniego oprogramowania?
    Czy będę musiał założyć sklep internetowy? Jeśli tak, na czyim serwerze i kto będzie ponosił koszty utrzymania serwera i odpowiedniego oprogramowania?
  14. W jaki sposób polecać projekt? Jakiego linka użyć?
    Aby obecnie polecać projekt, proszę użyć linku znajdującego się w panelu administracyjnym Partnera. Jest to link referencyjny, czyli
    przypisujący poleconego klienta do danego partnera. Osoby posiadające stronę internetową mogą również zamieścić na niej kod, wyświetlający się w formie klikalnego pola w narożniku strony.
  15. Czy do promowania akcji mogę wykorzystać fragmenty e-maili otrzymywanych od organizatorów akcji?
    Tak. Możesz wykorzystywać dowolne fragmenty listów, pod warunkiem podania ich źródła.
  16. Czy istnieje możliwość wprowadzenia do sprzedaży własnych produktów i otrzymywania z tego tytułu prowizji?
    Obecnie nie ma możliwości wprowadzenia do dystrybucji własnych produktów, chyba że jesteś Wydawcą. Już na stracie zaoferujemy około 1000 produktów, więc każdy będzie mógł dopasować ofertę do profilu swojej strony.
  17. Czy produkty dostępne w systemie będą w formie plików do pobrania, czy też dostępu do zawartości on-line, opłacanego w formie abonamentu?
    Produkty dostępne na naszej platformie dostępne będą w formie plików. Oczywiście nieustannie zwiększać będziemy ofertę, również o inne kategorie produktów, m.in planowana jest opcja dostępu do treści online.
  18. Przez omyłkę wyrejestrowałem się z programu. Co zrobić, by zarejestrować się powtórnie nie tracąc poleconych dotąd użytkowników?
    Jeśli wyrejestrowałeś się przed 26.09.07., to tylko z newslettera, a nie samego programu. Jeśli to zrobiłeś, aktualnie nie ma możliwości ponownego zapisania się na newsletter (chyba, że dla nowego konta). Od 26.09.07. wprowadziliśmy możliwość wyrejestrowania się z programu z poziomu panelu administracyjnego. Jeśli likwidujesz konto, to bezpowrotnie tracisz
    poleconych przez siebie klientów
  19. Przy próbie wklejenia kodu na stronę, wyświetla się komunikat: ?nieprawidłowy token partnera? Co robić?
    Wejdź do panelu i pobierz skrypt do wklejenia na stronie. Nieprawidłowy token oznacza, że Partnera o id zawartym w skrypcie nie ma w naszej bazie i nie będzie prawidłowo działał.
  20. Muszę zmienić adres e-mail. Czy w związku z tym utracę do tej pory zebranych poleconych klientów?
    Niestety, zmiana adresu e-mail skutkuje utratą poleconych dotąd klientów. Każdy Partner przypisany jest do konkretnego adresu e-mail.
  21. Czy osoby niepełnoletnie mają możliwość przyłączenia się do akcji?
    Zgodnie z regulaminem akcji, osoby niepełnoletnie mogą przystąpić do akcji jedynie pod warunkiem uzyskania zgody przedstawiciela ustawowego, opiekuna lub kuratora.
  22. Czy wstawianie linku referencyjnego, np. w opisie na GG lub forach internetowych jest dozwolone?
    Musisz pamiętać, że wielu internautów może potraktować zamieszczenie takiego linku jako SPAM. Mimo, że zamieszczanie linku referencyjnego, prowadzącego do strony Otwieramy.pl formalnie nie jest zabronione, rekomendujemy działania niestojące
    w sprzeczności z netykietą i zasadami, również nieformalnymi, przyjętymi przez społeczność internetową.

Jeśli nadal masz jakieś wątpliwości, które nie zostały wyjaśnione powyżej, napisz do autora tego faq na adres: M.Jaworski@otwieramy.pl

Wszystkim miłośnikom malucha polecam lekturę ebooków poświęconych temu zagadnieniu. Zapoznacie się tu z historią jednego z najpopularniejszych aut XX wieku, o jego modyfikacjach zebranych i opisanych przez autora poniższych wydawnictw, Aleksandra Sowę.

Mały Wielki Samochód

Z pewnością Drogi Czytelniku zgodzisz się ze mną, że w historii motoryzacji jest co najmniej kilkadziesiąt samochodów, które wpisały się w jej karty na stałe. Są to tzw. legendy motoryzacji. Wymieniał wszystkich nie będę – bo nie jest to tematem tej publikacji, pozwolę sobie wspomnieć jedynie takie nazwy, jak Ford T, VW Garbus, Renault 5, Alfa Romeo Spider czy Porsche 911. Dlaczego niektóre samochody zostają legendami, a inne nie stają się nimi, chociaż były tak samo wspaniałe i niepowtarzalne lub nawet wspanialsze? Na tak postawione pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Czasem decyduje wprowadzenie nowatorskiego rozwiązania konstrukcyjnego, czasem rynkowe powodzenie danego modelu, który produkowany jest w milionach egzemplarzy, a czasem przeciwnie, decyduje to, że dany model produkowany jest w krótkich seriach.
Tematem niniejszej publikacji jest jednak Fiat 126p, który w mojej opinii jest samochodem legendarnym. Wiem, że duża część Polaków uśmiechnie się dobrotliwie na tak wypowiedziane przeze mnie zdanie, a Ci bardziej odważni postukają się palcem w czoło uzewnętrzniając w ten sposób swój stosunek do mojej opinii. Być może dla nas, mieszkańców kraju pomiędzy Odrą a Bugiem, Fiat 126p nie jest niczym niezwykłym, ale tylko kaszlakiem, maluchem, fiacikiem, toczydełkiem, kompresorem, malaczem, parchem, kaszlordem, sprężarką, brzeszczotem, ciaśniakiem, prykaczem, predatorkiem, kurduplem, karłem, a nawet dupowozem czy kurwikolandem… albo po prostu małym Fiatem, a nie żadną tam legendą… ale ja jestem uparty. Aby nie być upartym jak osioł, opowiem Ci, dlaczego tak twierdzę. I ta książka jest właśnie o tym. Polska ostatnimi czasy staje się coraz popularniejszym krajem dla mieszkańców innych krajów. Wielu np. Anglików przyjeżdża do Polski i dla nich nasz kraj jest tak samo egzotyczny jak dla nas Wyspy Brytyjskie. O ile dla mnie, i pewnie też dla Ciebie Szanowny Czytelniku, widok pędzącego ulicą „kaszlaka” nie jest niczym niezwykłym, a jazda po lewej stronie drogi jest szalenie zadziwiająca, to dla Anglików Maluch jest widokiem niecodziennym, interesującym i wzbudzającym ciekawość. Piszę tu o Anglikach dlatego, że właśnie jeden z nich – zresztą bezwiednie – uświadomił mi, że Fiat 126p jest samochodem legendarnym. Otóż ten Brytyjczyk przyjechał do naszego kraju jako tzw. native speaker uczyć nas anglosaskich wyrażeń, zostawiając w kraju piętrowych autobusów i herbaty zamiast Teleexpresu, swoją ukochaną i Mini Morisa. Dowiedziałem się tego, kiedy niechcący podsłuchałem jego rozmowę telefoniczną z ukochaną z Anglii. Wtedy usłyszałem, jak w kilku pierwszych zdaniach rozmowy mówi jej z wypiekami na twarzy, że on już jeździł Maluchem, tym polskim Mini… Uświadomił mi właśnie to, że Fiat 126p jest samochodem niebanalnym, wyjątkowym i powoli staje się legendą. Kiedy zestawiłem sobie jego słowa z tym, co użytkownicy Fiata 126 z tym autem „wyczyniają”, zrozumiałem, że ten samochód jest fenomenem… i postanowiłem ten fenomen opisać… fenomen 126p. Fiat 126p jest bowiem samochodem tysiąca możliwości. Jest legendą, tyle tylko, że nie zdajemy sobie do końca z tego sprawy. Dla nas to tylko Maluch, jednak Europa i świat to nie tylko my…

Jak ulepszyć swojego Fiacika

Bardzo cieszę się, że do Twych rąk trafiła ta właśnie książeczka, ale ucieszę się naprawdę dopiero wtedy, gdy uznasz, że Ci się podobała i warto było ją kupić. Pamiętaj, że właśnie to było celem stworzenia tej publikacji – Twoja satysfakcja jako najsurowszego krytyka.
W książeczce, Czytelniku, znajdziesz kilkadziesiąt sposobów na to, by w jakiś sposób, najczęściej bardzo prosty, ulepszyć Fiata 126p, czyli Malucha. Możesz pokusić się o wykonanie jakiejś konkretnej przeróbki we własnym zakresie, z czyjąś pomocą czy w inny sposób. Może przeczytasz coś, co zainspiruje Cię do wymyślenia i ucieleśnienia własnej idei, pomysłu czy sposobu na coś?
Pytanie stanowiące tytuł niniejszej publikacji zadaje sobie, zadawała już dawno i podejrzewam, że nadal – jeszcze przez kilka lat – będzie sobie zadawać liczna grupa szczęśliwych posiadaczy uroczego obiektu naszego zainteresowania: Fiata 126p. Nie znajdziesz tutaj niestety opisów skomplikowanych modyfikacji, bowiem na ten temat powstała odrębna publikacja, a jedynie proste i nieskomplikowane usprawnienia możliwe do wykonania przy minimalnej wiedzy technicznej i w garażowych warunkach.
Postaram się przedstawić Ci jedynie te przeróbki, usprawnienia i udoskonalenia najpopularniejszego – kiedyś – samochodu w naszym kraju, jakie są, w moim odczuciu, proste do wykonania i nie ingerują zbytnio w konstrukcję samochodziku. Modyfikacji tych nie wymyśliłem oczywiście sam, ale dowiedziałem się w taki czy inny sposób o nich i postanowiłem je spisać dla Ciebie i „dla potomności”, dlatego też przy nocie o prawach autorskich dodałem czasowniki zebrał i opracował.
Pierwszy manuskrypt tej publikacji światło dzienne ujrzał około roku 2003 i Czytelnicy, właściciele zmodyfikowanych Fiatów 126p, wielokrotnie oskarżali mnie o to, że to, o czym piszę, jest „ukradzionym pomysłem”, uzurpując sobie prawa do jakiejś konkretnej przeróbki. Oczywiście nie zgadzam się z taką postawą, dlatego wydaję tę publikację niebaczny na ewentualne ataki zakochanych w swoich samochodzikach właścicieli Fiatów 126p. Uważam jednak, że powinienem informacje na temat modyfikacji i usprawnień przekazać szerszemu gronu czytelników w publikacji, którą oddaję w twoje ręce.
Podczas pracy nad tą publikacją wykorzystałem m.in. nieograniczony ocean wiedzy, jakim jest sieć www. Znaczna część zdjęć zamieszczonych w tej książeczce nie jest mojego autorstwa i nie mam jakichkolwiek praw autorskich. Wykorzystanie zdjęć i oparcie się na opisach przeróbek, zawartych w tekstach innych autorów odbyło się przy ich przyzwoleniu, za co z tego miejsca chciałbym im wszystkim serdecznie podziękować.
Publikacje tę należy traktować bardziej jako efekt zebrania i opracowania materiałów dostępnych autorowi w chwili pisania. Część z nich poddano modyfikacjom, o różnym stopniu zaawansowania, dostosowując do formy tej książeczki zgodnie z potrzebą czy przekonaniami i jakkolwiek skromną, ale bądź co bądź… wiedzą techniczną.
Musisz być świadomy, że nie mogę brać odpowiedzialności za wykonane przez Ciebie modyfikacje ani – tym bardziej – za ewentualne ich skutki, a jedynie służę poradą, jak usprawnienie wykonać. Przy modyfikacjach we własnym zakresie radzę daleko posunięty rozsądek i “mierzenie sił na zamiary”.
Wszystkie przeróbki, usprawnienia wykonujesz na własną odpowiedzialność. Mam jednak nadzieję, że wszystkie one będę udane i przyniosą Ci wiele satysfakcji, a samochodzik zyska na zamiłowaniu do majsterkowania jego właściciela, czego serdecznie Ci, Czytelniku życzę.

Sportowe modyfikacje i tuning malucha

Pozwól, Czytelniku, że w tekście będę zwracał się do Ciebie w formie „Ty”. W książeczce tej znajdziesz kilkadziesiąt sposobów na to, by w jakiś sposób zmodyfikować Fiata 126p. Możesz potraktować to jako ciekawostki lub możesz pokusić się o wykonanie jakiejś konkretnej przeróbki we własnym zakresie, z czyjąś pomocą czy w inny sposób. Może przeczytasz coś, co zainspiruje Cię do wymyślenia i ucieleśnienia własnej idei, pomysłu czy sposobu na coś. Musisz być świadomy, że nie mogę brać odpowiedzialności za wykonanie przez Ciebie jakichkolwiek przeróbek ani tym bardziej za ewentualne ich skutki. Przy modyfikacjach we własnym zakresie radzę daleko posunięty rozsądek i mierzenie sił na zamiary. Wszystkie przeróbki, usprawnienia czy tuning wykonujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność. Lektura tej publikacji nie uczyni z Ciebie mechanika, a Twojego garażu nie zamieni w stajnię Formuły 1, zatem nie zastąpi Ci niezbędnych narzędzi i doświadczenia.
Pytanie, jak zmienić, ulepszyć i zmodyfikować swoje autko, zadaje sobie, zadawała już dawno i podejrzewam, że nadal będzie sobie zadawać, liczna grupa szczęśliwych posiadaczy uroczego obiektu naszego zainteresowania, jakim jest niewątpliwie zwykły-niezwykły Fiat 126p. Pewna grupa jego posiadaczy chciałaby zmodyfikować Malucha w bardzo poważny sposób. Do tych Czytelników tę publikacje adresuję. Do tych, którzy nie chcą lub z najróżniejszych powodów nie są w stanie wykonać opisanych w tej książce modyfikacji, adresuję inną moją książkę, pt. „Jak ulepszyć swojego Fiacika”. Postaram się zatem tutaj przedstawić Ci przeróbki i udoskonalenia najpopularniejszego – przez wiele lat – samochodu w naszym kraju, o jakich zdołałem zebrać informacje. Wybierając tematy rozdziałów, kierowałem się znacznie większym stopniem trudności przeróbek niż przy „Jak ulepszyć swojego Fiacika”. Podczas pracy nad tą publikacją wykorzystałem m.in. nieograniczony ocean wiedzy, jakim jest sieć WWW. Znaczna część tekstów i większość zdjęć zamieszczonych w tej książeczce nie jest mojego wyłącznie autorstwa i absolutnie nie uzurpuję sobie do nich jakichkolwiek praw. To samo dotyczy pomysłów na modyfikacje. Jeśli w tekście zostały wykorzystane (w całości lub częściowo) fragmenty tekstów oraz zdjęcia, których nie jestem autorem – umieszczono stosowną o tym informację. Materiał źródłowy poddałem korekcie o różnym stopniu nasilenia, dostosowując go do formy tej książeczki zgodnie z potrzebą czy własnymi przekonaniami i moją, jakkolwiek skromną, ale bądź co bądź… wiedzą techniczną. Oparcie się na tekstach innych autorów odbyło się przy ich przyzwoleniu, za co z tego miejsca chciałbym im wszystkim serdecznie podziękować. To samo dotyczy zdjęć, choć tym przypadku nie zawsze udało się jednoznacznie określić, czyjego są autorstwa.

10 września, w sieci pojawiła się strona, która wywołała burzę w polskim internecie. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia funkcjonowania, na stronie www.otwieramy.pl zarejestrowało się ponad 22 tys. Internatów, a stronę odwiedziło blisko 100 tys. osób. Ze względu na swój charakter projekt wywołał duże zainteresowanie w polskiej blogosferze i na forach dyskusyjnych. Pojawiło się wiele podejrzeń, co do celów przedsięwzięcia, oraz spekulacji często całkowicie mijających się z rzeczywistością.

Akcja Otwieramy jest pierwszym etapem promocji projektu, związanego z legalną dystrybucją cyfrowych treści na masową skalę. Nie jest to w żadnym wypadku łańcuszek czy też piramida finansowa, jak sugerują niektórzy Internauci, którzy często z rezerwą podchodzą do nowości. W związku z tym twórcy projektu postanowili ujawnić pewne informacje, aby ukrócić spekulacje.

O charakterze przedsięwzięcia mówi Bartłomiej Roszkowski, prezes Netpress Digital Sp. z o.o. - firmy realizującej ten projekt – Akcja Otwieramy.pl to faktycznie przełom. Postanowiliśmy stworzyć platformę, na której odwiedzający będą mogli znaleźć i zakupić legalne treści w postaci elektronicznych publikacji w różnych formatach, oraz co bardzo ważne – także na tym zarabiać.

- W Polsce nigdy na tak dużą skalę nie wprowadzano do dystrybucji elektronicznych publikacji. My mamy odpowiednie doświadczenie w tej branży i co ważne – wsparcie inwestora strategicznego – mówi Roszkowski i dodaje - Cyfrowe publikacje to jednak nie wszystko. Chcemy umożliwić jak największej liczbie osób czerpanie zysków z ich sprzedaży. Postanowiliśmy udoskonalić sprawdzony mechanizm programu partnerskiego i już na tym etapie mogę zdradzić, że to rozwiązanie będzie absolutną nowością na rynku e-commerce w Polsce. Dlatego już na tak wczesnym etapie zbieramy chętnych do współpracy, by należycie ich przygotować i dać im odpowiednie narzędzia. Nie możemy zdradzić zbyt wielu szczegółów, gdyż konkurencja nie śpi, dlatego też akcja ta przybrała tak tajemniczy charakter od samego początku.

Do tej pory akcja zbierała dość krytyczne uwagi od Internautów. Efekt wirusowy, wykorzystany przez organizatorów akcji Otwieramy.pl przerósł ich oczekiwania i pokazał jaką siłę mają Internauci, zarówno z pozytywnej jak i z negatywnej strony. Dużo osób narzeka na narastającą ilość informacji o otwieramy.pl z wszystkich stron, którą masowo przesyłają zarejestrowane osoby.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że część osób, które przyłączyły się do akcji rozsyłają spam. Chciałbym podkreślić, że łamią tym samym regulamin akcji. Sam osobiście jestem wielkim przeciwnikiem spamu i nie toleruję go w żadnej postaci. Dlatego też bez żadnych wyjątków usuwamy z bazy wszystkie osoby, które spamują, a już niebawem chcemy uruchomić specjalny mechanizm, dzięki któremu można będzie zgłosić na stronie otwieramy.pl spamera. Liczymy na pomoc Internautów, gdyż przy obecnej skali akcji, nie jesteśmy w stanie monitorować tego samodzielnie – informuje Bartłomiej Roszkowski.

Twórcy nie chcą zdradzać na tym etapie więcej szczegółów na temat samego projektu. Wiadomo jedynie, że są już podpisane umowy z Wydawcami i prawdopodobnie już w październiku rozpocznie się odliczanie czasu do startu platformy, która umożliwi dostęp do publikacji w dużej mierze niedostępnych dotąd w cyfrowej formie, przede wszystkim książek i prasy. Czytelnicy będą mieli wybór nie tylko w kwestii tytułów, ale również formatu w jakim będą dostarczane treści.

Organizatorem akcji Otwieramy.pl jest NetPress
Digital Sp. z o.o., z siedzibą przy ul. Zastawie 12,
Kazimierów, 05-074 Halinów, wpisaną do rejestru
przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy
dla m.st. Warszawy, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego
Rejestru Sądowego za numerem KRS 0000284503,
posiadającą numer Regon 141022104,
NIP: 8222229291, kapitał zakładowy: 1 800 000 PLN

Nadszedł czas, bym zdradził nieco więcej informacji, niezbędnych do rozpoczęcia naszych działań. Jest nas coraz więcej, a zatem im szybciej włączysz się aktywnie, tym większy kapitał zbijesz na początku.

Ale przejdźmy do meritum.

Inaugurujemy działalność dystrybucji cyfrowych treści, o zasięgu niespotykanym dotąd w polskim Internecie. Tobie oferujemy nawet do 30% ich wartości, jeśli zdecydujesz się aktywnie z nami współpracować.

Jest z czego wybierać, bo już na samym początku zaoferujemy ok. 1 000 tytułów! Wystarczy, że za Twoim pośrednictwem Internauci będą dokonywać zakupów na platformie, która już wkrótce zainauguruje swą działalność.

Nie, to nie kolejny program partnerski. Dzięki innowacyjnemu rozwiązaniu, po raz pierwszy będziesz mieć okazję, by całkowicie za darmo stworzyć własny, niepowtarzalny sklep. Sklep, w którym zaoferujesz wyłącznie wybrany przez siebie asortyment, wybrane tytuły, nawet we własnej szacie graficznej.

My bierzemy na siebie całość obsługi (w tym płatności), a Tobie zostawiamy…

… podliczanie zarobionych pieniędzy.

Niezależnie od tego czy prowadzisz już jakiś serwis internetowy, czy reprezentujesz dużą firmę, czy może po prostu masz własnego bloga, albo dopiero zaczynasz przygodę z Internetem - stworzyliśmy taki system, który elastycznie może dopasować się do możliwości i potencjału każdego zainteresowanego.

Najważniejszy jest dobry start

Dlatego właśnie uruchomiliśmy przedpremierową stronę, by jeszcze przed startem, zainteresować jak największą liczbę Partnerów i przekonać ich do aktywnego zaangażowania.

Jeśli już teraz zaczniesz kierować ludzi na naszą przedpremierową stronę, będziesz zdobywać dla siebie potencjalnych Klientów i Partnerów, którzy będą przypisani do Ciebie na stałe, co w momencie startu platformy zaowocuje wysokimi prowizjami.

Wszyscy, których skierujesz na stronę informującą projekcie zostaną zapamiętani jako poleceni przez Ciebie użytkownicy i niezależnie od tego, kiedy zrobią zakupy (być może przyjdą do nas z zupełnie innego źródła, nawet za kilka miesięcy) to Ty zrealizujesz dużą część zysku płynącego z ich zamówienia.

Pamiętaj, nawet 30% jego wartości. Dlatego warto się spieszyć, by skorzystali z zaproszenia Twojego, a nie innej osoby.

To jest najważniejszy element etapu przedpremierowego:

Pierwsi zarobią najwięcej

Jak już wspominałem ostatnio, w naszej ofercie znajdą się zdobywające coraz większą popularność cyfrowe publikacje: gazety, czasopisma, książki, w różnych formatach, także audiobooki. A to dopiero początek.

Podpisaliśmy już umowy z wieloma dużymi Wydawnictwami w całej Polsce, a to gwarantuje nam sukces.